Opinie naszych uczniów o JESIENNYM FESTYNIE Z PYRKIEM
W sobotę po południu w naszej szkole odbył się jesienny festyn. Były na nim ciekawe zawody dla uczniów i rodziców. Szkoda, że z naszej klasy rodziców było niewielu. Następnym razem wezmę mamę i tatę. Jedzenie było suuuuper :)
Szymon z VIb
Szkoda, że z naszej klasy było mało osób. Przecież zawody i cała zabawa zorganizowana była dla nas. Moja mama musiała brać udział we wszystkich konkurencjach. Chyba tylko dlatego mieliśmy I miejsce – ex aequo z klasą VIa i VIc!
Julia K. z VIb
Sobotni festyn z Pyrkiem uważam za bardzo udany. Sałatka ziemniaczana była wyśmienita. Wystartowałam w biegu przełajowym i wypadłam bardzo dobrze, a niektórzy wątpili w moją kondycję. Pokazałam na co mnie stać. Cieszę się bardzo. Myślę, że wiosną znowu będzie takie spotkanie uczniów, rodziców i nauczycieli.
Michalina z Vc
Bardzo żałuję, że nie byłam na festynie. Nasza klasa świetnie się spisała i zajęliśmy I miejsce. Koleżanki opowiadały mi, że było dużo smakołyków np. pyra z gzikiem, ciasto, sałatka, frytki. Szkoda, że mnie nie było…
Zuzia z Vc
Festyn był bardzo fajny. Można było kupić placki ziemniaczane, frytki i popcorn. Jednak najważniejsze dla mnie były konkurencje sportowe, w których brałem udział razem z mamą, tatą i siostrami.
Tymek z VIa
Festyn był cudowny! Jedzenie było smaczne. Czekało na nas wiele emocjonujących konkurencji sportowych. Na długo zostanie mi też w pamięci spotkanie z Pyrkiem.
Norbert z VIa
Jesienny festyn bardzo mi się podobał. Dobre były pyry z gzikiem. Szkoda, że była taka długa kolejka po frytki. Najlepsze jednak były konkurencje sportowe. Nasza klasa wygrała sztafetę i to podobało mi się najbardziej, bo ja tam też biegłem.
Dominik S. z VIb
W sobotę w naszej szkole było wesoło. Przyjechał do nas Pyrek. Szkoda, że nie zabrałam rodziców. Było tyle smakołyków. Ciekawa i zacięta była też walka w konkurencjach sportowych. Na szczęście klasy szóste uzyskały ten sam wynik.
Marta z VIb
Na festynie z Pyrkiem były ciekawe konkurencje, które dostarczyły nam wielu emocji. Do biegu sztafetowego postanowiłam zaangażować mojego dorosłego brata, który na stałe mieszka we Wrocławiu. Poszło mu bardzo dobrze. Kiedy przyjechałam do domu, byłam z siebie dumna, bo nasza klasa była najlepsza. Było super!
Małgosia z Vc
Festyn był bardzo udany. Smaczne jedzenie zrobione przez rodziców znikało bardzo szybko ze stołów. Wszystkim dopisywał apetyt, zabawa odbywała się na dworze. Najlepsze było przeciąganie liny. Nasza klasa była niepokonana. Mieliśmy bardzo silnych zawodników. Nie ma mocnych na Vc :)
Bartek z Vc
Festyn był świetny. Jedzenie przygotowane przez rodziców bardzo smaczne. Ciekawa i emocjonująca była walka w konkurencjach sportowych. Fajnie, że mogłem być na tej imprezie razem z rodzicami. Mama była zaangażowana w jej przygotowanie, toteż cieszyła się, że się udało. Tata rzadko ma okazję być w szkole, bo pracuje za granicą. Tym razem się udało.
Filip z Vc
Sobotni festyn był udany. Pogoda dopisała. Można było kupić smaczne przekąski np. pyry z gzikiem, sałatkę ziemniaczaną, placki ziemniaczane. Najwięcej zabawy było z przeciąganiem liny. Była naprawdę super zabawa. Myślę, że za rok nasza kochana Rada Rodziców też coś takiego zorganizuje.
Anastazja z Vc








